Słynna afera futrzana trwa. Monika G. i Janina D., oskarżone o kradzieże ze sklepów na Florydzie markowych ubrań, wciąż czekają na proces. Rozprawa została przełożona na wnioski obrońców obu pań. Jest to zapewne celowe działanie, mające dać im więcej czasu na obmyślenie skutecznej strategii. Jak już wiadomo kobiety, które kiedyś były przyjaciółkami, obecnie starają się wzajemnie obarczyć cała winą.

monika głodek

Foto: niezalezna.pl

Każdy sposób na obronę jest…

Każdy sposób na obronę jest dobry, ten jednak jest dość bezsensowny i bezcelowy, bo przecież ubrania same się nie kradły… Obie kobiety nie były wcześnie karane w Stanach Zjednoczonych i ten fakt zdecydowanie działa na ich korzyść. Mają one bowiem szansę zakwalifikować się do specjalnego programu zwanego Pretrial Inrtercention( PTI ). Żeby tę szanse wykorzystać i zgłosić się do programu, musiałyby przyznać się do winy i wyrazić skruchę. Dlaczego byłoby to dla nich dobre rozwiązanie i na czym polega idea PTI. Poza jednorazową wpłatą w wysokości 1500 dolarów, panie przez kilka lub kilkanaście tygodni będą musiały wykonywać prace społeczne. W grę wchodzi m. in. sprzątnie ulic, czy pomaganie chorym i bezdomnym.

monika głodek

Foto: i.iplsc.com

Jest jednak jeszcze jedna możliwość, z…

Jest jednak jeszcze jedna możliwość, z której zapewne panie, a raczej ich adwokaci, będą starali się skorzystać. Wystarczy udowodnić, że Monika G. i Janina D. nie kradły ubrań celowo, a w wyniku choroby, która je do tego zmuszała. W przypadku udowodnienia, że oskarżone cierpią na kleptomanię, zamiast prac społecznych będzie czekała je jedynie terapia, po której opiekun wystawi im opinię. Jeśli będzie ona korzystna, sąd może całkowicie oddalić wszelkie zarzuty.

monika głodek

Foto: cdn19.se.smcloud.net